BLOG

Frankowa teoria wszystkiego

Frankowa teoria wszystkiego

frankowa_teoria_wszystkiego (1)

Po wyroku TSUE w sprawie C-260/18 Dziubak dotyczącym polskiej sprawy „frankowej” w sądach nastała nowa rzeczywistość prawna dla polskich konsumentów. Na kanwie sprawy Dziubak oraz najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego (IV CSK 309/18), przedstawiam pierwszą w Polsce prawną teorię dokonującą unifikacji podejścia do rozstrzygania spraw na tle umów kredytu z elementem walutowym (indeksowanych i denominowanych).

STRESZCZENIE

1. Standardy oceny abuzywności i możliwe rozstrzygnięcia na gruncie prawa krajowego są uwarunkowane wymogami prawa UE.

2. Stanowisko konsumenta, co do zakresu oczekiwanej ochrony wobec nieuczciwych postanowień umowy jest decydujące dla sądu, jeżeli istnieje ku temu krajowa podstawa prawna.

3. Na gruncie prawa UE, nie ma przeszkód, aby stwierdzić nieważność umowy, jeżeli w prawie krajowym istnieje ku temu podstawa prawna i konsument się na to zgadza (np. w odniesieniu do kredytu indeksowanego).

4. Na gruncie prawa polskiego, po eliminacji nieuczciwego mechanizmu walutowego, zarówno kredyty indeksowane jak i denominowane teoretycznie mogą podlegać skutkom:
a. nieważności albo
b. odfrankowienia
– zgodnie z żądaniem konsumenta sformułowanym w pozwie. Nieważność umowy zależy od uznania sądu, odfrankowienie jest koniecznością.

5. Domaganie się ustalenia nieważności umowy kredytu (tak indeksowanego jak i denominowanego) rodzi ryzyko, że w ostatecznym rozrachunku (po wszystkich instancjach w tym powrocie sprawy ponownie do niższej instancji), kredytobiorca uzyska odfrankowienie, lecz po 5-7 latach procesu (po 3-4).

PRYMAT PRAWA UE

6. Jedną z podstawowych zasad prawa unijnego jest zasada pierwszeństwa polegająca m.in. na tym, że:
a. prawo unijne ma pierwszeństwo przed prawem krajowym,
b. państwa mają obowiązek zapewnić skuteczność prawa unijnego oraz
c. w razie sprzeczności przepisów prawa unijnego i krajowego, pierwszeństwo zastosowania mają przepisy prawa UE.

7. Ochrona konsumenta jest zharmonizowana na gruncie prawnym w całej Unii Europejskiej (UE). Podstawowe wymagania w tym zakresie dla krajowych systemów prawnych określa dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. 1993, L 95, s. 29) (dyrektywa 93/13).

8. Roszczenia konsumenckie są zatem roszczeniami wynikającymi z prawa UE (roszczenia unijne). Oznacza to, że każdy obywatel UE ma prawo oczekiwać jednolitej metodyki oceny sądu krajowego i stosowania przez sąd standardów postępowania UE w krajowej procedurze związanej z oceną nieuczciwości umowy konsumenckiej.

9. W tym kontekście, z wyroku sprawie C-260/18 Dziubak wynika wyraźnie, że w sporach na tle umów o kredyt „w CHF” (jak i innych umów konsumenckich), pierwszorzędne znaczenie mają wymogi proceduralne i materialnoprawne wynikające z norm prawa UE. Prawo krajowe ma znaczenie o tyle, że stanowi narzędzie wykonawcze dla celów ochrony konsumenta UE.

10. Rozpoznając zatem spory na tle umów konsumenckich, sędzia polski musi na wstępie „założyć okulary prawa UE ” i stosować prawo krajowe w taki sposób, aby krok po kroku zrealizować podstawowy cel dyrektywy 93/13, tj. zapewnić efektywną ochronę konsumenta.

STANOWISKO KONSUMENTA

11. Z orzeczenia w sprawie Dziubak, wynika, że TSUE dokonał rewolucyjnego rozwoju wykładni prawa UE w zakresie oceny charakteru prawnego stanowiska konsumenta w procedurze opartej na dyrektywie 93/13 i skutków prawnoprocesowych z tym związanych wynikających dla krajowego systemu ochrony (odpowiedź na pytanie nr 2 i 3).

12. Jak wiadomo, w procesie sądowym konsument może być albo powodem, albo pozwanym.
Jeżeli to konsument pozywa, to w pozwie formułuje swoje roszczenie wyznaczając zakres przedmiotowy sporu. Następnie, w toku postępowania może swoje stanowisko modyfikować w szczególności, gdy otrzyma od sądu informację o możliwym rozstrzygnięciu i skutkach prawnych z nim związanych (art. 156/1 KPC).
Jeżeli natomiast konsument jest pozwanym, to zarzut nieuczciwości klauzul umownych może stanowić podstawę oddalenia powództwa przedsiębiorcy, gdyż takie klauzule z mocy prawa i od dnia zawarcia umowy nie mogły stanowić podstawy pobierania jakichkolwiek świadczeń od konsumenta.

13. W odniesieniu do zgody konsumenta, TSUE wskazał, że:
a. sąd krajowy ma obowiązek zapewnić, że nieuczciwe postanowienia „nie będą wiązały” konsumenta.
b. jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której konsument, należycie poinformowany przez sąd, w sposób dobrowolny i świadomy zgodzi się na obowiązywanie w umowie nieuczciwego warunku (pkt 53 i 56).
W żadnym innym przypadku konsument nie może pozostać bez ochrony.

14. W tym aspekcie, wyrok w sprawie Dziubak potwierdza, że stanowisko konsumenta ma znaczenie procesowe o tyle, że art. 321 KPC musi być ściśle stosowany w kontekście ostatecznego stanowiska konsumenta ukształtowanego w postaci żądania pozwu. Rolą sądu jest w pierwszym rzędzie ustalić abuzywność klauzul i poinformować konsumenta o związanych z tym skutkach. Natomiast w drugim etapie, to konsument decyduje oczekuje ochrony, czy też świadomie i dobrowolnie z niej rezygnuje. Jeżeli nie godzi się na stosowanie nieuczciwych postanowień umowy, sąd w każdym przypadku ma obowiązek zrealizować skutek w postaci „braku związania” konsumenta nieuczciwymi postanowieniami umowy.

15. Zwróćmy uwagę, że oczekiwanie Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie Dziubak, który sugerował, że może ustalać co jest dla konsumenta korzystne, a co nie, spotkało się z dezaprobatą TSUE, który w odpowiedzi na pytanie nr 3 wskazał, że prawo UE nie dopuszcza sytuacji, w której mimo sprzeciwu konsumenta sąd decyduje utrzymać w mocy nieuczciwe postanowienia, z tego powodu, że wydaje mu się, że nieważność umowy miałaby niekorzystne dla konsumenta skutki (pkt. 67-68).

INGERENCJA W UMOWĘ

16. Jak już wskazałem powyżej, skutkiem ustalenia abuzywności klauzul musi być ingerencja sądu w umowę, aby zapewnić skutek w postaci „braku związania” konsumenta klauzulami nieuczciwymi i przywrócić rzeczywistą równowagę praw i obowiązków stron umowy (pkt. 39).

17. Na gruncie prawa krajowego, ingerencja sądu może być dwojakiego rodzaju. W wyniku eliminacji z umowy postanowień nieuczciwych, umowa może być:
a. uznana za nieważną w całości, albo
b. pozostać w mocy z wyłączeniem nieuczciwych postanowień.

18. TSUE wskazał, że co do zasady, reżim ochrony konsumenta nie dąży do unieważnia wszystkich umów zawierających nieuczciwe postanowienia. Przeciwnie, jego celem jest spowodowanie, że po eliminacji postanowień nieuczciwych umowa będzie dalej wykonywana na podstawie postanowień pozostałych w mocy. W tym zakresie sąd powinien zastosować tzw. zasadę „obiektywnego podejścia”, czyli sprawdzić, czy umowę da się od strony technicznej wykonać bez klauzul abuzywnych (pkt. 39).

19. W odniesieniu do skutku nieważności całej umowy, TSUE wyraźnie wskazał, że prawo UE dopuszcza, aby umowa była uznana za nieważną, jeżeli istnieje ku temu podstawa prawna zgodnie z prawem krajowym. W szczególności, TSUE nie dostrzegł przeszkód do takiej oceny na gruncie pytania dotyczącego stwierdzenia nieważności umowy o kredyt indeksowany, który po eliminacji mechanizmu walutowego, traci swój „indeksowany” charakter, co mogłoby prowadzić do skutku w postaci nieważności całej umowy (odpowiedź na pytanie czwarte). Nie oznacza to jednak, że TSUE nakazał unieważnianie takich umów.

20. Z orzecznictwa TSUE wynika natomiast, że nie może natomiast mieć miejsca sytuacja, w której sąd pyta, czy konsument godzi się na ustalenie nieważności umowy i skutki z tym związane, konsument się temu sprzeciwia i domaga się jedynie usunięcia z umowy kwestionowanych postanowień, a sąd pomimo „technicznej” możliwości utrzymania umowy w mocy, odmawia konsumentowi ochrony poprzez oddalenie powództwa ze względu na fakt, jakoby konsument zrezygnował z ochrony przewidzianej w dyrektywie 93/13.

PRAKTYCZNE WNIOSKI DLA KREDYTÓW CHF

21. Przyjęcie metodyki postępowania według schematu prawa UE pozwala zrównać sytuację prawną i procesową kredytobiorców posiadających kredyty indeksowane oraz denominowane.

22. W obu tych kategoriach umów kredytu, po eliminacji nieuczciwego mechanizmu walutowego, na gruncie prawa polskiego teoretycznie uprawnione mogą być roszczenia oparte na:
a. nieważności umowy lub
b. abuzywności mechanizmu walutowego (odfrankowienie).

23. Obie kategorie kredytów stanowią od strony prawnej kredyty w PLN, oraz od strony ekonomicznej są takimi samymi produktami bankowymi powodującymi te same niekorzystne skutki po stronie kredytobiorców poprzez obciążenie ich nieograniczonym ryzykiem walutowym w zamian za niższe oprocentowanie. Wybór określonego typu kredytu przez klienta był w całości kwestią przypadku. W każdej sytuacji, kredytobiorca zawsze potrzebował złotówek na sfinansowanie zakupu nieruchomości w Polsce i polegał w tym względzie na rekomendacji służb banku, które zapewniały go o „korzystności” kredytu w określonym banku. Nie ma zatem żadnych racjonalnych argumentów natury aksjologicznej, aby różnicować sytuację obu tych grup co do zakresu ochrony sądowej, której mogą oczekiwać.

24. Z tego względu, wszelkie prawniczo-doktrynalne konstrukcje zmierzające do zróżnicowanej oceny tych produktów i prowadzące do sprzecznych ustaleń prawnych, należy uznać za drugorzędne w aspekcie obowiązku realizacji skutku w postaci „braku związania” nieuczciwym mechanizmem walutowym. Z tego względu, w odniesieniu do umów kredytów indeksowanych i denominowanych można założyć następujące scenariusze, co do możliwych rozstrzygnięć sądów:

25. Umowa kredytu indeksowanego:
a. może być uznana za nieważną ze względu na sprzeczność m.in. i) naturą umownego stosunku prawnego poprzez przyznanie sobie przez jedną stronę (bank) uprawnienia do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania drugiej strony (kredytobiorcy) lub ii) sprzeczność z naturą stosunku prawnego wynikającego ze specyfiki umowy kredytu indeksowanego polegającej na przerzuceniu ryzyka walutowego na kredytobiorcę w zamian za niższe oprocentowanie (art. 353/1 KC w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe);
b. może być pozostawiona w mocy bez mechanizmu walutowego, czyli stać się umową kredytu w złotych oprocentowanego stawką LIBOR+marża (tak: SN III CSK 159/17 oraz I CSK 242/18 dla indeksowanych oraz IV CSK 309/18 dla denominowanych) (art. 385/1 par. 2 KC).

26. Umowa kredytu denominowanego:
a. może być uznana za nieważną z wielu względów, m.in. ze względu na sprzeczność z art. 69 prawa bankowego poprzez brak określenia kwoty kredytu udostępnionego i wypłaconego kredytobiorcy – w sytuacji gdy konsument kwestionuje klauzulę wypłaty;
b. może być pozostawiona w mocy bez mechanizmu walutowego, czyli stać się umową kredytu w złotych oprocentowanego stawką LIBOR+marża – w sytuacji gdy sąd w drodze wykładni umowy samodzielnie ustali, że kwotą kredytu jest kwota wypłacona w celu realizacji celu umowy kredytu (tak: SN IV CSK 309/18), ewentualnie w sytuacji gdy konsument świadomie i dobrowolnie zaakceptuje klauzulę wypłaty, a sąd ustali, że kwotą kredytu jest kwota w PLN faktycznie wypłacona kredytobiorcy (art. 65 par. 2 w zw. z art. 385/1 par. 2 KC).

NIEWAŻNOŚĆ W OCZACH SĄDU NAJWYŻSZEGO

27. Powyższe, teoretyczne rozważania dotyczące roszczeń opartych na nieważności umowy zostały w praktyce podważone w najnowszym, rewolucyjnym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29.10.2019 r. (IV CSK 309/18).

28. SN dokonał w istocie zrównania skutków prawnych abuzywności mechanizmu walutowego w kredycie denominowanym ze skutkami, które występują w kredycie indeksowanym (zob. SN I CSK 159/17 oraz III CSK 242/18).
W szczególności, SN ustalił, że w kredycie denominowanym kwotą kredytu jest kwota pieniędzy jaka została oddana w złotych do dyspozycji konsumenta (wypłacona) w celu uiszczenia należności osobie trzeciej, czyli sprzedającemu nieruchomość.

29. W konsekwencji przyjęcia takiego poglądu, nie ma przeszkód, aby umowa była dalej wykonywana z pominięciem mechanizmu walutowego. Oznacza, to, że kredyt był od początku kredytem w złotych oprocentowanym na zasadach określonych w umowie, opartych o stawkę LIBOR+marża (tak jak kredyt indeksowany).

30. Uzasadniając swój pogląd SN wyraźnie wskazał, że oceniając konsekwencje nieważności umowy należy się kierować interesem obu stron oraz że nie ma powodu, żeby rozstrzygając o sporze nie uwzględnić także słusznych racji banku. Podkreślił, że rozstrzygnięcie sporu powinno uwzględniać interesy obu stron umowy, ważyć je i odpowiadać poczuciu sprawiedliwości.

31. Trzeba zaznaczyć, że takie podejście do zagadnienia nieważności umowy koresponduje z zasadą prawa UE wynikającą z dyrektywy 93/13, którą przywołał TSUE w sprawie Dziubak, że „niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie tej umowy” (pkt. 41).

WNIOSKI

32. Z wyroku w sprawie Dziubak oraz omawianego wyroku SN płyną następujące wnioski:
a. Sytuacja procesowa osób posiadających kredyt denominowany może być taka sama jak osób posiadających kredyt indeksowany i na odwrót;
b. Istnieje zagrożenie (dla obu typów umów), że roszczenia oparte na nieważności mogą odmiennie zostać ocenione w niższych instancjach (uwzględnienie nieważności), a inaczej w jednej z wyższych instancji (apelacyjnej, SN). Rodzi to ryzyko, że sprawa może wrócić do niższej instancji i finalnie konsument uzyska „jedynie” odfrankowienie, ale po 5-7 latach zamiast po 3-4.
Z tego punktu widzenia, roszczenia zmierzające do odfrankowienia kredytu uważam za bezpieczniejsze dla kredytobiorców, gdyż prowadzące do jak najszybszego uwolnienia kredytobiorcy od ryzyka walutowego.
c. Nie jest dopuszczalna sytuacja, w której konsument nie zgadza się na ustalenie nieważności umowy, nie zgadza się na bycie związanym nieuczciwym mechanizmem i oczekuje utrzymania umowy w mocy, a sąd z tego względu odmawia ochrony i oddala powództwo.

Kacper Sampławski

radca prawny

www.kslegal.com.pl

NOTA PRAWNA: Autor upoważnia odbiorców niniejszej publikacji do jej użytkowania, pobierania, wyświetlania, kopiowania i rozpowszechniania w całości lub w części, ze wskazaniem autora i źródła pochodzenia cytowanych materiałów. Bezwzględnie zabronione jest wykorzystywanie niniejszej publikacji w celach komercyjnych.